|
 |
|
główna
pracownia sztuki kowalskiej
english |
|
o kowalstwie >
trochę historii
|
|
Kiedy powstało kowalstwo? Tego nikt nie wie.
Zapewne jest to drugi najstarszy zawód świata;) Pierwszym kowalem był ktoś,
kto wyjął z ogniska kawałek rudy żelaza i odkrył, że można zmieniać jej kształt.
Że po ostygnięciu kształt ten można wykorzystać np. jako narzędzie. I tak
już zostało.
Wykorzystywanie kowalstwa jako sposobu tworzenia narzędzi zostało do
dzisiaj. Cały przemysł opiera się na konstrukcjach i narzędziach stalowych
- odlewanych, wykuwanych i obrabianych.
  |

Kiedy kowalstwo zaczęło być postrzegane jako
sztuka? Bardzo wcześnie. Widziałem w British Museum w Londynie ruszt na
ognisko zakończony kutą głową psa. Sprzed ok. 4000 lat. Ówczesne metody
kucia znacznie różniły się od dzisiejszych. Kowal musiał sam sobie wypalić
rudę wykopaną z ziemi, później dopiero ją kuć. Wiedza i umiejętności tych
kowali mogą dziś zadziwiać. Potrafiono np. azotować, czyli nasycać azotem, żelazo, by uzyskać lepsze
jego właściwości. W tym celu rozdrabniano rudę
żelaza i mieszano ją z karmą dla kur. Później zbierano odchody i je
wypalano. Sposób wypalania rudy wpływał na stopień nawęglenia
(utwardzenia) materiału. Kowal otrzymywał tzw. kęs - czyli duży kawał, sztabę materiału. Z tego
dopiero wykuwał kształty.
Jakim musiał się więc wykazywać kunsztem, by
wykuć np. okucia do drzwi (zdj. poniżej). Pochodzą z XIII w ! Bez
elektryczności, spawarek itp. Dwa kawałki żelaza zgrzewano ze sobą -
rozgrzane do białości posypywano np. piaskiem i skuwano ze sobą. Wielu
kowali w XXI w. miałoby problem z wykonaniem takich okuć. Nawet spawając.
 |
|
Te dwa zdjęcia powyżej przedstawiają wyroby z początku XVII w. Górne pokazuje w zbliżeniu kunszt
kowalski. Krata "trzyma się" na przekuciach - czyli otworach przekuwanych
poprzecznie przez pręty. Motyw ozdobny również opiera się na kracie na
przekuciach. Pytanie - jak włożyć taki element ozdobny w kratę?
Przypominam, że nie ma elektronarzędzi, spawarek itp., - tylko palenisko, młotek...
Zdjęcie powyżej obrazuje stylistykę, jaka
panowała w projektowaniu krat, balustrad itp. przez wiele stuleci.
Zawijasy, plecionki itp - w różny sposób wykorzystywane i interpretowane,
ale mimo wszystko w większości przypadków takie wzornictwo było tylko powielaniem.
Dlatego też ówcześni kowale - absolutni mistrzowie kunsztu kowalskiego -
nie byli traktowani jako artyści. Byli rzemieślnikami.
Było tak do chwili, aż pojawiła się....
|
 |
...secesja.
Przełom XIX i XX wieku
to wielki rozkwit kowalstwa. Wtedy artyści dostrzegli jak wielkie
możliwości stylistyczne daje wykorzystanie materiału, jakim jest kuta stal
i odlewane żeliwo. Początek XX w. to czas, gdy przedmioty codziennego
użytku urastają o rangi dzieła sztuki. Dzieło sztuki nie musi już
powstawać wyłącznie z pomocą pędzla i dłuta - jak było dotychczas; teraz
artysta posługuje się młotem kowalskim, maszyną do szlifowania, prasą...
To awangardowe
podejście do sztuki (kowalskiej) nie zatarło na szczęście czysto
rzemieślniczego podejścia do kucia - nadal bardzo ważny był kunszt. Choć
teraz równie ważna była artystyczna wizja artysty.
Zdjęcie obok
przedstawia kute drzwi do wewnątrz domu, autorstwa Edgara Brandta. Nowe
wzornictwo miesza się z klasycznymi technikami kowalskimi.
|
|
|
 |
Sztuka
modernistyczna poszukuje. Na zdjęciu obok widać przykład poszukiwań
możliwości, jakie daje materiał. Ta rama na wazę została wykonana z żelaza
(ang. wrought iron). Wrought iron - to stal o minimalnej zawartości
węgla, prawie czyste żelazo, czyli materiał bardzo miękki, elastyczny. Po
rozgrzaniu zachowuje się prawie jak plastelina, co daje kowalowi
możliwości podobne do rzeźbiarza.
Autor -
Raymond Subes - jeden z
najwybitniejszych artystów czasów Art Deco tworzących przedmioty kowalskie
i metaloplastyczne. To jeden z moich - niestety nieżyjących - mistrzów. Każda jego praca zaskakuje. Rzadko widać powtórzenia w
projektach.
Jak cenionym do dziś
artystą jest Rymond Subes i inni artyści kowale niech świadczą ceny
na aukcjach, jakie osiągają ich wyroby:
http://www.architonic.com/mus/8102085/1
Pierwszy z brzegu mały
gazetnik Rymonda Subesa - bagatela 7000 Euro...
albo praca Paula Kissa
współpracownika Subesa - lustro z konsolą - 20.000 Euro...
http://www.architonic.com/4106535
Poniżej - osłona
kaloryfera - również praca Rymonda Subesa. Kunszt wykonania razem subtelną
stylistyką powala mnie na kolana. |
 |
|
 |
 |
Powyżej -
konsola, stolik Rymonda Subesa. Prostota z wyrafinowanym pomysłem.
Obok - fragment
kraty Rymonda Subesa. Tu widać niewiarygodny kunszt artysty. Zagadka
tych zawijasów śni mi się po nocach...
Poniżej - fragment
dwuskrzydłowej furtki Rymonda Subesa. Chylę czoła przed kunsztem... |
|
 |
 |
 |
Fragment balustrady
Edouarda Schencka
Obok stolik pod
wazę. Autor - Paul Kiss.
Kiedyś takie
wzornictwo było awangardą, na którą było stać tylko najodważniejszych.
Teraz to elegancka klasyka, pasująca do wykwintnych salonów.
Przykładów tak
wspaniałego wykorzystania kowalstwa można tu przytaczać dużo. Aby
przedstawić wszystkie zdjęcia przedmiotów wartych pokazania - potrzeba by
osobnej strony oraz potężnej bazy danych.
Będę w miarę
możliwości rozwijał tę podstronę - warto cieszyć oko wspaniałymi
przedmiotami kowalskimi.
Wszystkich
zainteresowanych zapraszam też na ciekawą stronę o
kowalstwie Art Nouveau oraz po
prostu o
secesji
|
|
Natchnienie oraz zdjęcia czerpałem z:
Bogusław
Kopydłowski, Polskie Kowalstwo Architektoniczne, Warszawa 1958r.
Henri
Clouzot, Art Deco Decorative Ironwork, Dover Publications, New York 1997.
Henri
Martinie, Art Deco Ornamental Ironwork, Dover Publications, New York 1995.
Percy W.
Blandford, Practical Blacksmithing and Metalworking, TAB Books 1988.
|
|
główna
galeria
o mnie
oferta
o kowalstwie
kontakt |
|